Menu Zamknij

Co to jest geofagia i dlaczego ludzie jedzą ziemię?

geofagia jedzenie ziemi

Geofagia to celowe, regularne spożywanie ziemi, gliny lub kredy. Brzmi jak curiosum z programu o dziwnych zwyczajach — ale zjawisko to dokumentują lekarze, antropolodzy i weterynarze na wszystkich kontynentach, od amazońskiej dżungli po amerykańskie południe. Nie jest to marginalny przypadek ani wyłącznie relikt przeszłości. Najczęściej dotyka kobiety w ciąży i małe dzieci, choć badacze odnotowują je też w innych grupach.

Skąd w ogóle bierze się chęć jedzenia ziemi?

Nauka nie dała tu jednej odpowiedzi — i to samo w sobie jest ciekawe. Istnieje kilka hipotez, które wzajemnie się nie wykluczają.

Najczęściej przywoływana mówi o niedoborach mineralnych, głównie żelaza i cynku. Ciało, któremu czegoś brakuje, szuka tego tam, gdzie może. Problem w tym, że badania nie potwierdzają tej hipotezy wprost: gleby spożywane przez ludzi często nie zawierają więcej minerałów niż ta, którą depczą na co dzień. Paradoks polega na tym, że geofagia bywa obserwowana właśnie u osób z niedokrwistością — ale naukowcy wciąż nie rozstrzygnęli, czy to niedobór napędza zachowanie, czy odwrotnie: czy jedzenie ziemi pogłębia anemię przez blokowanie wchłaniania żelaza w jelitach.

Druga hipoteza jest bardziej zaskakująca: glina jako tarcza. Drobnoziarniste cząsteczki glinki mają zdolność wiązania toksyn w przewodzie pokarmowym — trochę jak aktywowany węgiel, tylko prosto z ziemi. Ta właściwość nie jest wymysłem — kaolinit, minerał wydobywany z gliny, był przez dekady aktywnym składnikiem popularnego leku przeciwbiegunkowego Kaopectate. Historia tego leku zaczęła się od obserwacji, że afrykańscy niewolnicy na południu Stanów Zjednoczonych jedli glinę kaolinu w trakcie epidemii czerwonki. Naukowcy zbadali praktykę, wyizolowali minerał i zamknęli go w tabletce. Dzisiejsza farmakologia zna tę historię dobrze.

Zobacz  Co to jest pospolicenie nazw marketingowych?

Trzecia hipoteza dotyczy kontekstu kulturowego i psychologicznego. W wielu społecznościach — szczególnie w Afryce Subsaharyjskiej i wśród ludności rdzennej obu Ameryk — jedzenie określonych rodzajów gliny jest praktyką przekazywaną z pokolenia na pokolenie, związaną z ciążą, obrzędami lub po prostu z lokalną tradycją kulinarną. Tam geofagia nie jest objawem — jest zwyczajem. To ważne rozróżnienie, bo wpływa na to, jak ją oceniamy.

Kiedy geofagia staje się diagnozą?

W klasyfikacji psychiatrycznej DSM-5 geofagia jest formą pica — zaburzenia polegającego na przewlekłym jedzeniu substancji niejadalnych. Słowo „pica” pochodzi od łacińskiej nazwy sroki, ptaka słynącego z pochłaniania wszystkiego, co błyszczy. Diagnozę stawia się wtedy, gdy zachowanie wykracza poza kontekst kulturowy, utrzymuje się dłużej niż miesiąc i nie wynika z etapu rozwojowego (małe dzieci wkładają do buzi wszystko — to norma, nie zaburzenie).

Granica między zwyczajem a zaburzeniem jest płynna i zależy od kontekstu. Lekarz w Lagos i lekarz w Warszawie mogą zinterpretować to samo zachowanie zupełnie inaczej.

Czy to tylko ludzka sprawa?

Nie — i to jest jeden z najbardziej nieoczekiwanych wątków tego tematu.

Papugi amazońskie regularnie zlatują się do tzw. clay licks — naturalnych odsłonięć gliniastych brzegów rzek — i zjadają tam glinę godzinami. Badania wskazują, że robi to wiele gatunków ptaków i ssaków, w tym lemury, makaki i słonie. U zwierząt roślinożernych mechanizm ochronny wydaje się szczególnie wyraźny: rośliny tropikalne zawierają alkaloidy i inne związki obronne, a glina może neutralizować część z nich w żołądku.

Galen, grecki lekarz z II wieku n.e., jako pierwszy zapisał obserwację, że chore lub ranne zwierzęta same szukają i zjadają glinę. Miał rację — tylko nie wiedział jeszcze, dlaczego.

Jakie są realne zagrożenia?

Tu protokół ostrożności jest konieczny, bo stawką jest zdrowie.

Gleba to nie sterylna substancja. Może zawierać metale ciężkie — ołów, arsen, kadm — których stężenie zależy od lokalnej geologii i historii terenu. Badania glin spożywanych przez ciężarne kobiety w niektórych rejonach Afryki wykazały obecność toksycznych metali w stężeniach stanowiących realne ryzyko dla płodu. Geofagia może też utrudniać wchłanianie składników odżywczych i prowadzić do niedrożności jelit przy dużych ilościach.

Zobacz  Czym jest zorza polarna i jak powstaje

Pro-Tip №1: Jeśli geofagia pojawia się u osoby dorosłej bez wyraźnego kontekstu kulturowego, lekarze zalecają w pierwszej kolejności badania w kierunku niedoborów żelaza i cynku — uzupełnienie niedoborów mineralnych nierzadko samoistnie eliminuje zachowanie.

Pro-Tip №2: Paradoks kaolinu polega na tym, że ta sama substancja, która w surowej formie może szkodzić, w oczyszczonej postaci farmaceutycznej była przez dekady stosowana w medycynie jako lek. Kontekst i dawka robią całą różnicę.

Dlaczego tak trudno ocenić to zjawisko jednoznacznie?

Bo geofagia żyje na przecięciu biologii, kultury i psychiatrii jednocześnie — i żadna z tych dziedzin nie widzi jej kompletnie. Biolog pyta o minerały i toksyny. Antropolog pyta o tradycję i tożsamość. Psychiatra pyta o zaburzenie. Każdy ma rację w obrębie swojej ramy.

To, co w Warszawie byłoby skierowaniem do specjalisty, w wielu częściach świata jest zwyczajem tak oczywistym jak jedzenie kiszonej kapusty. I odwrotnie — rzeczy, które uważamy za normalne, gdzieś indziej budzą takie samo zdumienie.

Geofagia nie jest zjawiskiem, które da się zamknąć w jednej definicji. Dlatego właśnie wciąż jest badana.


Artykuł ma charakter informacyjny i popularnonaukowy. Jeśli obserwujesz u siebie lub bliskich regularne spożywanie substancji niejadalnych, skonsultuj się z lekarzem.

Podobne wpisy